Warszawa Stowarzyszenie Właścicieli Nieruchomości
Katalog znalezionych fraz
 
Cytat
Daje się dla samego dawania, a nie po to, by otrzymać coś w zamian. Richard Carlson: Nie zadręczaj się drobiazgami
Index Wallhack F9 Warez RPG Wacław Kula
 
  Witamy

Kobiece kształty

Temat: Bracia Strzelczyk Nieruchomości
Firma Bracia Strzelczyk powstała w Warszawie w 1986 roku. W obecnej siedzibie przy ul. Marszałkowskiej 58 działa od roku 1990. Firma Bracia Strzelczyk jest wiodącą firmą na polskim rynku nieruchomości. Firma Bracia Strzelczyk to także ogólnopolska sieć profesjonalnych biur pośrednictwa w obrocie nieruchomościami, które współpracują ze sobą przy sprzedaży, kupnie oraz wynajmie nieruchomości. Pośrednicy oraz Agenci współpracujący z firmą Bracia Strzelczyk zapewniają miłą i profesjonalną obsługę klientów. Pośrednicy działający w ramach organizacyjnych firmy spełniają wszystkie warunki określone w Ustawie o gospodarce nieruchomościami oraz biorą udział w licznych szkoleniach i stale podnoszą swoje umiejętności i kwalifikacje zawodowe. Łączymy w naszej firmie tradycję z nowoczesnością - działania naszych pośredników mające na celu satysfakcję naszych klientów są wspierane przez najnowsze technologie: własny komputerowy system obsługi biura, internet oraz fotografię cyfrową. Właściciel jest członkiem założycielem WSPON - Warszawskiego Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomościami i aktywnym uczestnikiem wszystkich prac WSPON. Firma Bracia Strzelczyk jest uczestnikiem systemu wymiany ofert MLS WSPON. Jest także członkiem PFRN - Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.

00-545 Warszawa,
Marszałkowska 58,
telefon: (0-22) 625-15-15 fax: (0-22) 628-48-70
Źródło: forum.brodnica24.info/viewtopic.php?t=4288



Temat: Administrowanie należy powierzać uchwałą
Uważam, że podpisanie umowy o administrowanie nieruchomością to czynność przekraczająca zwykły zarząd stąd albo powina być podjęta na podstawie ogólnego upoważnienia wspólnoty wyrażonego w uchwale do wyboru administratora, albo na podstawie upoważnienia -uchwały do podpisania umowy z konkretną firmą.
Poza tym jest wyrok SA z Warszawy gdzie sad uznał umowę o administrowanie za cz.p.z.z.
Dlatego uważam poradę w Rzepie za nieprawidłową:

Kto podpisuje umowę z firmą administrującą
Beata Kalinowska 17-03-2008, ostatnia aktualizacja 17-03-2008 10:21
Czy zarząd wspólnoty ma prawo podpisać umowę z firmą administrującą bez wcześniejszego pokazania jej członkom i bez podjętej uchwały w tej sprawie?


Czy jedyną drogą protestu w sytuacji, gdy nie jest przestrzegane prawo o gospodarowaniu nieruchomościami oraz ustawa o własności lokali, jest droga sądowa? Czy policja i ministerstwa nie powinny wymuszać przestrzegania prawa?
Odpowiada Genowefa Baziuk-Płaska, Stowarzyszenie Wspólny Dom

– Zawieranie umów między wspólnotą mieszkaniową a innymi kontrahentami, takimi jak dozorca, administrator (osoba lub firma), konserwator, wykonawca remontu, dostawca wody czy innych mediów, bank i in., to czynności zwykłego zarządu. Zgodnie zaś z art. 22 ust. 1 czynności zwykłego zarządu podejmuje zarząd samodzielnie. A zatem może podpisywać umowy bez konsultowania ich z ogółem właścicieli.
Źródło: wspolnoty.org.pl/viewtopic.php?t=1746


Temat: Nowy Świat skreca ostro w lewo
> Użytkownik "adam"[color=blue]
> Lokal po kawiarni Nowy Świat najprawdopodobniej poprowadzi Stowarzyszenie
> im. Stanisława Brzozowskiego, kierowane przez Sławomira Sierakowskiego.
>[/color]
[url]http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,6749902,Wiadomo__kto_dostal_Nowy_Swiat.html[/url]

Kolejny popis beprawia uprawianoego przez przedstawicieli POpapranej parti.
Byli wlasciciele (spadlobiercy) staraja sie o zwrot nieruchomosci co jak widac
nie przszkadza aby nadala nia rozporzadzac i czerpac z tego zyski.
AM


Źródło: wirtualna.warszawa.pl/forum/showthread.php?t=86502


Temat: Biało-czerwona na każdym budynku
Za: Rzeczpospolita
---------------------------

Prywatni właściciele budynków nie mają obowiązku wywieszania flag z okazji świąt państwowych. Muszą to natomiast robić urzędy.

Zbliżają się świąteczne dni 1 i 3 maja. W związku z tym na wielu budynkach pojawią się flagi. O tym, jak powinny one wyglądać oraz gdzie obowiązkowo powinny wisieć, decyduje nie tylko tradycja, lecz także specjalne przepisy. Jest to ustawa z 31 stycznia 1980 r. o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych (Dz. U. z 2005 r. nr 235, poz. 2000).

Flaga państwowa może być więc z godłem lub bez. Ta ostatnia obowiązkowo musi pojawić się podczas świąt na siedzibach m.in. gmin, starostw, Sejmu, Senatu, prezydenta, Rady Ministrów oraz prezesa Rady Ministrów (art. 7).

Takiego obowiązku nie mają wspólnoty mieszkaniowe, spółdzielnie lub właściciele prywatnych kamienic.

- Wieszam flagi na budynkach, którymi zarządzam, bo tak każe tradycja - mówi Aleksander Snarski, prawnik z Polskiego Stowarzyszenia Zarządców Nieruchomości.

Ustawa mówi, że przepisy wydane na jej podstawie mogą przewidywać obowiązek wywieszania flag (art. 10). Takimi uregulowaniami mogą być m.in. uchwały gmin, które jednak na ogół z tej możliwości nie korzystają. Wójtowie, burmistrzowie oraz prezydenci miast ograniczają się zazwyczaj do wydania apeli o wywieszanie flag. W tym roku zrobili to m.in. prezydenci Łodzi, Warszawy i Poznania. Apele nie mają jednak charakteru wiążącego. Spółdzielnia lub wspólnota może więc wywiesić flagę, ale nie musi. Nie grożą jej za to żadne sankcje.

Co ciekawe, jeszcze całkiem niedawno właściciel mógł zapłacić grzywnę albo trafić do aresztu, jeżeli wywiesił flagę, a nie było akurat żadnego święta narodowego. Przepis w tej sprawie został uchylony dopiero jesienią zeszłego roku.

Flagę z godłem ustawa każe podnosić przedstawicielstwom dyplomatycznym, urzędom konsularnym oraz innym oficjalnym przedstawicielstwom i misjom za granicą oraz ich kierownikom na swych rezydencjach i samochodach w sytuacjach przewidzianych w prawie i zwyczajach międzynarodowych, cywilnym lotniskom i lądowiskom, kapitanatom (bosmanatom) portów. Flaga taka jest też banderą polskich statków morskich.

ret
Źródło: nfow.mil.pl/viewtopic.php?t=12672


Temat: : Czy nie utrudni nam to uzyskania odszkodowań od lotniska?
Dla zainteresowanych ostatnie nowinki:

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2377406.html napisał(a):

Nie będzie odszkodowań dla właścicieli działek przy lotnisku na Okęciu

Mariusz Jałoszewski 05-11-2004 , ostatnia aktualizacja 05-11-2004 13:12

Naczelny Sąd Administracyjny ostatecznie uznał w czwartek, że strefa ograniczonego użytkowania wokół lotniska na Okęciu jest nie ważna. Teraz kilka tysięcy osób nie dostanie odszkodowań, a rozbudowa lotniska może stanąć pod znakiem zapytania

- Sąd oddala skargę kasacyjną wojewody - zawyrokowała wczoraj sędzia Krystyna Borkowska. Te słowa wywołały wielką radość kilku mieszkańców - sąsiadów lotniska. Siłą powstrzymywali się od oklasków.

Na ten wyrok Naczelny Sąd Administracyjny kazał czekać aż dwa tygodnie. Tyle bowiem dał sobie czasu na zajęcie stanowiska. A stawka jest poważna. Chodzi bowiem o dziesiątki, jeśli nie setki milionów złotych oraz przyszłość Lotniska im. Fryderyka Chopina na Okęciu.

Przypomnijmy. Latem zeszłego roku wojewoda wydał rozporządzenie, w którym określił granice strefy ograniczonego użytkowania, czyli wyznaczył teren 52 km kw. narażony na uciążliwości związane z funkcjonowaniem lotniska (głównie hałas). Strefę dodatkowo podzielono na podstrefy i wprowadzono wiele zakazów, m.in. budowy nowych domów. Najwięcej było ich przy pasie startowym.

Bez obszaru zgodnie z prawem Przedsiębiorstwo Porty Lotnicze nie dostałoby zgody na budowę nowego terminalu pasażerskiego - ma być gotowy za rok. A mieszkańcy strefy (ok. 57 tys.) nie mogliby liczyć na odszkodowania lub wykup nieruchomości od Portów.

Problem w tym, że rekompensaty okazały się iluzoryczne, bo przedsiębiorstwo płacić nie chciało. Poza tym wielu ludzi w ogóle nie chce słyszeć o rozbudowie Okęcia. Dlatego zorganizowali się w kilka stowarzyszeń i chcą zablokować inwestycję.

W marcu zatriumfowali. Na ich wniosek wojewódzki sąd administracyjny unieważnił strefę, ale odwołał się wojewoda. Wczoraj jednak NSA podtrzymał stanowisko poprzednika. - Trzeba było szczegółowo określić granice strefy. Może należało opisać, jakie działki i ulice obejmuje - sugerowała sędzia Borkowska. Zdaniem sądu granice narysowano zbyt grubą kreską, używając zresztą do tego mało dokładnej mapy, bo o skali 1:10 000. W terenie taka kreska oznacza kilka metrów! Wyrok jest ostateczny, co oznacza, że strefę trzeba wyznaczyć jeszcze raz. Bez niej Porty mogą mieć problemy ze zgodą na użytkowanie nowego terminalu. Za to póki wojewoda nie sporządzi nowej mapy, nie muszą płacić odszkodowań, bo zniknęła do tego podstawa. - Możemy wyrazić żal, że zmarnowano kolejny rok budżetowy i nie możemy zrealizować słusznych żądań mieszkańców - zapewniał po wyroku Tomasz Szawłowski, który odpowiada w PPL za wypłatę rekompensat (dawniej szef Zarządu Dróg Miejskich zwolniony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego).

W te zapewnienia nie wierzą mieszkańcy. - My nie chcemy groszy. To była kpina. Kto zapłaci nam miliard dolarów? - mówił Jacek Bartosiewicz ze Stowarzyszenia Sąsiedzkiego "Włochy", mieszkaniec ul. Bratniej (poza strefą).

Ludzie zapowiadają, że teraz będą zwalczać w sądzie zezwolenie budowlane na nowy terminal - sprawa czeka na termin. Zamierzają też ograniczyć liczbę lotów i dlatego zażądają od urzędników ustalenia norm hałasu dla Okęcia. - Nas nie obchodzi lotnisko. W jakim kraju buduje się je w centrum miasta? Chcemy normalnie żyć. Nikt nas przecież stąd nie wysiedli. A do tego chcą nam jeszcze przeprowadzić pod domami autostradę - denerwowali się mieszkańcy.

Co na to wojewoda? - Rozumiem, że sąd oczekuje nowej procedury. Uwzględnimy wszystkie uwagi. Ale jeśli ludzie znowu poskarżą się do sądu, to będzie to ze szkodą dla inwestycji - powiedział "Gazecie" pełnomocnik wojewody mec. Ryszard Kuciński. Nowa strefa będzie gotowa najwcześniej za kilka miesięcy.



Źródło: optima.skorosze.pl/_phpbb/viewtopic.php?t=2451


Temat: apel do mediów
Dzisiaj wpadl mi w rece nowy numer "Gnieznienskiego Tygodnia".

Na samym poczatku zwrocilem uwage na artykul o antysemickich napisach.
Dlaczego akurat na ten?
Bo kilka tygodni temu pisano o tym samym problemie i bylo zdjecie tego samego pana ktory ostatnio dosc czesto gosci w gnieznienskiej prasie. Zblizaja sie jakies wybory?
Jednak do rzeczy...

Tak jak chyba kazdy potepiam niszczenie mienia i dewastacje a tym bardziej obraze uczuc innych ludzi. Sadze ze wiekszosc z nas tak mysli.
Zwrocilem jednak uwage na nieprawdziwe stwierdzenie, ze antysemickie napisy pojawiaja sie w Gnieznie od niedawna. Oba przedstawione napisy wtopily sie w krajobraz Gniezna wiele, wiele lat temu. Dlaczego jednak nikogo wczesniej nie zainteresowaly?
Napis w przejsciu podziemnym powstal kilka tygodni lub najwyzej kilka miesiecy po oddaniu tego przejscia do uzytku, czyli w 1997 roku. Pamietam ze jak pierwszy raz przechodzilem tym tunelem to ten obrazliwy napis juz byl.
"GT" przekonuje, ze napis byl nowy...

Dzisiaj otwieram gazete i czytam, ze na bloku przy Budowlanych pojawil sie kolejny antysemicki napis.
Jak pojawil? Ten napis rowniez jest tam od bardzo dawna.
Dowodem moze byc samo zdjecie w gazecie - po pierwsze czesc farby juz sama zeszla co wskazuje na sedziwy wiek tego napisu, po drugie na pierwszej literze "p" obrazliwego napisu widac namalowana inna farba literke "S". Ta literka jest czescia wyrazu ktory odnosi sie do nieistniejacej juz od wielu lat partii AWS i ktory byl namalowany w pozniejszym okresie. Kto jeszcze pamieta AWS??? Tak czy siak, oba napisy powstaly bardzo dawno temu i nieprawda jest ze obecnie nasila sie jakis antysemityzm. Z tego co pamietam, takie lub podobne napisy pojawialy sie na gnieznienskich murach glownie w latach 90-tych.
Obecnie samo bazgranie byle czego po scianach odchodzi juz powoli do historii.

A teraz inna czesc tego artykulu. Stowarzyszenie wlascicieli nieruchomosci donioslo na wszytkich mieszkancow Gniezna Zydowskiemu Instytutowi Historycznemu. W jakim celu?
Nie wystarczylo to zamalowac?
Czy jak na murze pojawi sie napis "Rosjanie do domu" to zakabluja o tym na Kremlu?
A napis o AWSie - czy pan Buzek juz o nim wie?
Widzialem tez napisy obrazajace Legie Warszawa...

Na koniec jeszcze jedno moje spostrzezenie...
Czy media naprawde sadza ze ludzie sa slepi i dadza sie poniesc sztucznemu zamieszaniu? Takich napisow w Gnieznie powstalo w ciagu ostatnich kilkunastu lat zaledwie kilka i od poczatku zwracaly na siebie szczegolna uwage przechodniow. Wszystkie inne gina w tlumie, ale nie takie.
Te napisy od wielu lat codziennie czytaja tysiace gnieznian.
Kto i w jakim celu budzi do zycia prawie martwy antysemityzm?
Inna sprawa - nie mozna bylo tego napisac w jednym artykule? Takie systematyczne powtarzanie informacji ma na celu utrwalenie okreslonych opinii?

Aaaa... I jeszcze jedna rzecz.
Na pierwszej stronie wielkimi literami bije po oczach tytul "Kujawa rezygnuje! Czas na Naczasa?"
Na tej samej stronie, w prawym dolnym rogu, malo wazna wzmianka o tym ze jekies psy pogryzly dzieci...
Takie tam zwykle dziewczynki...

Mowicie ze komuny juz nie ma...
Powiedzcie jeszcze gdzie, pojade tam i juz nie wroce
Źródło: w1a3ww.forum.gniezno.com.pl/viewtopic.php?t=1920


Temat: Reprywatyzacja
Jak do tej pory cały czas jest mowa o PRYWATYZACJI. Niewielu co kolwiek bąknęło o REPTYWATYZACJI, czyli zwrocie zagrabionego przez komunę majątku. Nawet gdyby przyjąć, iż "Reforma rolna" i "Nacjonalizacja przemysłu" były oparte o prawo, to to prawo było z gruntu rzeczy łamane. Przypomnę - reformie rolnej, czyli wywłaszczeniu podlegały majątki ziemskie powyżej 50 hektarów, czyli właścicielowi należało pozostawić 50 h z domostwem, a w przemyśle nacjonalizacji podlegały przedsiębiorstwa zatrudniające powyżej 50 pracowników. Teraz czytam poniższy artykuł:

Właściciele prywatnych majątków w Polsce utraconych w wyniku rabunku i konfiskat hitlerowskich oraz nacjonalizacji przez rządy PRL pragną negocjować sprawę ich restytucji z rządem RP - informują przedstawiciele organizacji zajmujących się roszczeniami.

Nie zadowala ich proponowana wysokość rekompensat - 15 procent obecnej wartości nieruchomości - zawarta w projekcie ustawy o reprywatyzacji wniesionej przez rząd do Sejmu, której pierwsze czytanie odbyło się 6 września i którą skierowano do komisji.

- 15 procent to stanowczo za mało. Komunistyczne rządy zarabiały przecież na tych majątkach sprzedając je, a wartość tych nieruchomości rosła. Chcemy negocjować tę sprawę z obecnym polskim rządem - powiedział Jehuda Evron, przewodniczący Holocaust Rertitution Committee (HRC), organizacji zajmującej się roszczeniami Żydów amerykańskich. HRC funkcjonuje w ramach Światowego Kongresu Żydowskiego (WJC).

Zdaniem Evrona, należy wrócić do rozwiązania proponowanego w ustawie o reprywatyzacji opracowanej przez rząd premiera Jerzego Buzka (1997-2001), uchwalonej przez Sejm i zawetowanej przez ówczesnego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Przewidywała ona zwrot majątków, albo - w wypadku niemożności zwrotu - rekompensaty w wysokości 50 procent ich wartości.

Kwaśniewski zawetował ją, podając jako powód fakt, że stawiała obywatelstwo polskie osoby zgłaszającej roszczenia, jako warunku restytucji. Obecna ustawa nie stawia takiego warunku.

HRC i inne organizacje żydowskie zajmujące się restytucją współpracują od pewnego czasu z działającym w USA Polish Landowners Association (PLA), stowarzyszeniem byłych polskich właścicieli ziemskich, którzy utracili swe majątki w wyniku reformy rolnej i powojennych nacjonalizacji. Polacy stanowią większość wysuwających roszczenia majątkowe.

Jak poinformował działacz tej organizacji Ryszard Przedpełski, PLA wypracowało wspólne stanowisko z organizacjami żydowskimi w sprawie restytucji mienia, które zostanie przedstawione na konferencji prasowej w Nowym Jorku we wtorek.

Jak szacuje Evron, roszczenia polskich właścicieli stanowią zdecydowaną większość roszczeń - około 80 procent.

W sumie przewiduje się, że około 55 tysięcy osób wysunie roszczenia do restytucji ich mienia. Szacunki liczby osób mogących zgłosić roszczenia różnią jednak między sobą.

Działacze reprezentujący Polaków i Żydów zgłaszających roszczenia restytucyjne chcieli spotkać się z premierem Jarosławem Kaczyńskim, kiedy w dniach 13-14 września będzie on z wizytą w Waszyngtonie. Szef rządu jednak - jak poinformował Ryszard Przedpełski - odmówił spotkania tłumacząc się napiętym kalendarzem wizyty.

- To jednak nie ma dla nas wielkiego znaczenia, gdyż premier i tak będzie się musiał w końcu wypowiedzieć w tej sprawie - uważa Przedpełski.

Po wysłuchaniu ostatniej debaty sejmowej na temat ustawy reprywatyzacyjnej Przedpełski obawia się, że parlament nie osiągnie porozumienia w tej sprawie i "ustawa ugrzęźnie". - Każda partia ma inną wizję reprywatyzacji, a przecież nie powinna ona być przedmiotem rozgrywek politycznych - powiedział.

- Dlatego chcemy wystąpić z inicjatywą, która wyjaśniłaby pewne sprawy i w przyszłości umożliwiłaby jakieś rozwiązanie. Najważniejsze, to znaleźć sposób, aby państwo polskie zanadto nie ucierpiało - powiedział Przedpełski.

Źródło informacji: PAP


No i tak sobie myślę, czy ja, albo moi potomni, kiedyś odzyskam to co memu ojcu zabrali. Ot tam niewiele. Niecałe 5 ha, działek budowlanych. Pod dawną Warszawą. Tyle, że na tym od dawna fabryka stoi. Ale jak się okazuje, to przede mną są te "ostronose". Od tego "biznesu..." co go nie nazwę, aby o anty nie być posądzonym.
Źródło: ivrp.pl/viewtopic.php?t=2191



comp
Kobiece kształtyWarszawa makijażystka makijaż Warszawa jaki autobusy jeżdżą na zoliboz Warszawa Hostel obok Dworca Głównego Warszawa Zabawa karnawałowa 2009 Warszawa męskie buty włoskie Warszawa Klinika Onkologiczna Szaserów warszawa wola kod pocztowy
  • cwiczenia psychotechniczne
  • ile mililitrow powinno zjadac 7 tygodniowe
  • emoty;na;gg;do;pobrania
  • gdzie wkleic cracka moh
  • antykodon
  • opata skarbowa weksel
  • brukwianka
  • Korczak jako pedofil
  • fryzury online
  • Cytat

    Heureka! - Znalazłem
    Długie szaty krępują ciało, a bogactwa duszę. Sokrates
    Expedit (enim) rei publicae, ne quis re sua male utatur - w interesie państwa leży, by nikt nie używał źle swojej rzeczy.
    Hoc est verum et nihil nisi verum - to jest prawda i nic tylko prawda.
    Dajcie mi wystarczająco długą dźwignię i wystarczająco mocną podporę, a sam jeden poruszę cały glob. Archimedes z Syrakuz (ok. 287 - 212 p. n. e)

    Valid HTML 4.01 Transitional

    Free website template provided by freeweblooks.com